Czytam na Interii i oczom nie wierzę, uszom nie słyszę.
Niepodpisany autor zniechęca do jedzenia ryb... morskich, z Bałtyku. Jak panga, tuńczyk halibut.
Każdy, kto wie jak w Wietnamie robią pangę na ichnich cmentarzach do ust jej nie weźmie, ale od czego potęga netu.
Szczególnie zabawne są tuńczyk i halibut pochłaniające ogromne ilości rtęci z wód, w których jej nie ma.
Śledzie be, bo "podróbki", ale ani słowa, które tak naprawdę.
Maślana... bez komentarza.
I na koniec wisienka na torcie. Obejrzeć skrzela w filecie! Mistrzostwo Świata.
Chociaż nie robię ryby do konsumpcji, z chęcią dołożę się do opłacenia prawnika w takiej sprawie.
Ktoś wreszcie musi zareagować na takie artykuły w sieci i wytoczyć im proces.
Może Pan Karp?
https://kobieta.interia.pl/zdrowie/zdjecie,iId,2972670,iAId,387957