Witam.
Mam pytanie do osób które posiadają stawy ale takie prywatne nie zarobkowe. Od niedawna posiadam stawy otrzymałam je od taty przy przekazywaniu gruntów. Wiem że swego czasu tata wpuszczał tam jakąś rybkę (karb,amur) ale to było dosyć dawno temu. Moim problemem są amatorzy wędkowania a dokładniej wędkowania potajemnego :) (inaczej kłusownictwa) dodam tylko że stawy owe są nie ogrodzone i dlatego też często też zdarza mi się przyłapać takiego "amatora" na łowieniu... może nic szczególnego w tym by nie było ponieważ każdy przyłapany raczej przeprasza mówi że nie wiedział i odchodzi... gdyby nie jedna nie miła rzecz... Ostatnio na MOJEJ ziemi, przy MOICH stawach spotkałam pana który machną mi przed nosem odznaką SPOŁECZNEJ STRAŻY RYBACKIEJ i nie chciał opuścić terenu, opowiadał że stawy powinny być ogrodzone i najwidoczniej chciał mnie nastraszyć pytając czy mam pozwolenie na zarybienie stawów. Więc pytam się WAS doświadczeni hodowcy i rybacy jak to jest z pozwoleniami itp. TO JEST PRYWATNY TEREN NIGDY nie czerpałam żadnych korzyści z posiadania tych stawów (oprócz oczywiście własnej pysznej rybki) wiem od policji że nie muszę ogradzać stawów a przy takim wtargnięciu mogę wezwać policję ale czy na pewno tak jest PROSZĘ O ODPOWIEDŹ I PORADĘ pozdrawiam Grażyna.

